11/21/2015

Pomysły na ozdoby do pokoju


Hej!
Chyba każdy z nas wie, co aktualnie dzieje się za oknem. Ciągle jest zimno, wieje i ściemnia się około godziny piętnastej. Listopad lubię tylko z tego powodu, że wtedy są moje urodziny. Jak sobie pomyślę o wakacjach to aż przykro mi się robi. Wtedy było tak ciepło, każdy robił to, na co miał ochotę, bo nie chodziło się do szkoły. I tak już dużo czasu zleciało, bo jest połowa pierwszego semestru, także bądźmy dobrej myśli.

Dzisiaj przygotowałam dwa pomysły na ozdoby do pokoju. Chciałam Wam pokazać ich więcej, jednak światło niestety mi na to nie pozwoliło. Jestem pewna, że w przyszłości pojawią się jeszcze posty z tej serii.


Pierwsza propozycja to coś dla osób które mają problem np. z przechowywaniem pędzli. W domu miałam taki zakrywany słoik na 'zatrzask', jednak i tak go nie używałam więc odczepiłam tę przykrywkę. Wycięłam kawałek z papieru i bez żadnego przyklejania włożyłam do środka. Wsypałam ryż, aby pędzle się trzymały. Można też użyć jakichś kamyczków ozdobnych. Tak naprawdę po wysypaniu ryżu można użyć tego słoiczka do wszystkiego, jeśli nie chcecie, aby było widać jego wnętrze. 



Drugim pomysłem jest ozdobna, tekturowa literka. Niby taka niepozorna, jednak wycięcie i sklejenie wszystkiego zajęło mi dobre kilka godzin. Widziałam też gotową w empiku za ok. 9 zł, ale nie chciałam przepłacać. Kiedy skleiłam tekturę, to dookoła ozdobiłam ją białą pianką, a na wierzchu papierem. Jeśli chcecie wycinać nożykiem tak jak ja, to pamiętajcie, żeby robić to na podkładce.



Wiadomo, że święta już za miesiąc, także oczekujcie nowości na blogu!



10/28/2015

Oko


Tak, wiem, ostatnie zdjęcia były dwa tygodnie temu, ale jakoś nie mogłam znaleźć na to czasu.
Wstawanie rano nie sprawia mi problemów, jednak kiedy sobie pomyślę, że na dworze jest zimno to odechciewa mi się wychodzić z domu. Przynajmniej ostatnio jest ładna pogoda i świeci słońce.
Jak już wiadomo, w sobotę przypada Halloween. Nie jest to polskie święto, więc raczej go nie obchodzę, jednak nie ukrywam, że te wszystkie ozdoby i kolory są rzeczywiście fajne. Z tego powodu ulepiłam ludzkie oko i być może pojawi się tu jeszcze post z tej serii. Właściwie w tej figurce jest mało modeliny, bo resztę pomalowałam farbami. Nie wiem czy widać to na zdjęciach, ale kiedy nałożyłam fimo liquid na źrenicę to podczas pieczenia żel się trochę rozlał. W sumie to wyszło na dobre, bo oko wygląda na bardziej realistyczne i zniszczone. 






Lampki+długi czas 
Miłego wieczoru :)





10/13/2015

Świecznik


Robienie przyzwoitych zdjęć po szkole stało się niemal wyzwaniem, trzeba się spieszyć, bo zaraz zrobi się ciemno. Nawet nie chcę wiedzieć, co będzie w zimę. Przekonałam się już, że zima i jesień to nie pora dla mnie, co nie oznacza, że nie lubię siedzieć w grubym swetrze pod kocem.
Zdecydowałam zrobić świecznik, chociaż miały być trzy, ale jak na złość nie wyszły. Nie wszystkim może się spodobać, jednak ja chciałam taki typowy jesienny. Mały, szklany świecznik obkleiłam patykami, a żeby nie wyglądał tak 'surowo' to zawiązałam jeszcze wstążkę. Zobaczcie sami:


Dlaczego akurat lampki świąteczne? Sama nie wiem. Nie to, że chcę już święta, ale po prostu pasują do tego klimatu.








 
                                                              Na koniec zdjęcia po deszczu :)

9/30/2015

Babcine ciasto

Babcine ciasto-nazwałam je tak, ponieważ kojarzy mi się z takim pysznym, chrupiącym, typowym dla babć. Z idealnie wyrobionym ciastem, że niczego mu nie brakuje. Przynajmniej takie są moje skojarzenia :). Lepiłam tę figurkę z obrazem charlotte cake przed oczami czyli szarlotką. Mnie tej polskiej szarlotki w ogóle nie przypomina, bo dookoła są takie paluszki (?). Takie też ulepiłam, jednak wydaje mi się, że nadałam im za mało tekstury, ale może to tylko złudzenie. Obwiązałam je też wstążką, bo w rzeczywistości na prawdziwym cieście rozpadły by się na boki.
Na koniec spytam wprost:co chcielibyście zobaczyć na blogu? Co najbardziej by Was zainteresowało? Mile widziane propozycje w komentarzach. :)




Kolekcja ciast:





9/20/2015

Pierścionki

Dzisiaj większość czasu siedzę przy książkach,ale znalazłam chwilę na bloga, bo mam i pomysły i materiały. W tej notce głównym bohaterem jest moja dłoń, no i oczywiście pierścionki. Jest to świetny pomysł dla mnie, ponieważ mam tylko dwa (z czego jeden jest z żyłki). Każdy kupny jest na moje palce za duży, a bardzo bym chciała je nosić. Moje małe 'marzenie' wreszcie się spełniło :).

Potrzebne materiały:
•drut do biżuterii
•narzędzie do zaginania i cięcia


1. Ucinam kawałek drutu i początkowo formuję go na czymś okrągłym np. pomadce.
2. Dopasowuję go do palca i ewentualnie wyginam według uznania.
3. Końcówki drutu piłuję pilniczkiem i zawijam pod spód powstałego już pierścionka.
Gotowe!







Trochę ciężko było fotografować jedną ręką, ale zdjęcia wyszły OK :)
Wykonałam również kolejną obudowę na telefon z użyciem ususzonych kwiatów.


9/16/2015

Klimatycznie

Dzisiaj kolejna porcja zdjęć. Lubię fotografować przedmioty, które w rzeczywistości wydają się kompletnymi śmieciami, a na zdjęciu wyglądają zupełnie inaczej. Moimi faworytami są też sesje w ogrodzie, najlepiej makro. Ostatnio często wychodzę na świeże powietrze i po prostu robię zdjęcia temu, co mam na drodze, a te najlepsze pokazuję Wam. Teraz chcę zebrać pomysły i przedstawić coś konkretnego w najbliższym czasie. Takie posty jak dzisiaj są najszybsze, zabierają najmniej czasu, ale zarazem moje ulubione:).





Zdjęcie pod tytułem 'Znajdź kota':







To tyle na dzisiaj :)

9/14/2015

Zapiekanki


Wiem,że posta nie było ponad tydzień, ale kompletnie nie miałam czasu ani pomysłu. Weekend też miałam zajęty. Dzisiaj przychodzę z propozycją śniadania-tym razem nie z modeliny :). Chciałam,aby te zapiekanki nie były takie zwykłe, więc ser żółty zastąpiłam mozzarellą, a masło oliwą.


Na początku,kromki chleba po zewnętrznej stronie posmarowałam oliwą.


 Do środka włożyłam pokrojoną mozzarellę, którą posypałam czosnkiem. Przykryłam drugą kromką i wsadziłam kanapkę do opiekacza na kilka minut, dopóki się nie zarumieniła.



Teraz wystarczy tylko przekroić na pół i podać na talerzu. Ja dodałam też pomidora i sałatę.
Gotowe!




Jak widać, przepis jest bardzo prosty i szybki, a zapiekanki można zrobić nawet rano, spiesząc się do szkoły.