Robienie przyzwoitych zdjęć po szkole stało się niemal wyzwaniem, trzeba się spieszyć, bo zaraz zrobi się ciemno. Nawet nie chcę wiedzieć, co będzie w zimę. Przekonałam się już, że zima i jesień to nie pora dla mnie, co nie oznacza, że nie lubię siedzieć w grubym swetrze pod kocem.
Zdecydowałam zrobić świecznik, chociaż miały być trzy, ale jak na złość nie wyszły. Nie wszystkim może się spodobać, jednak ja chciałam taki typowy jesienny. Mały, szklany świecznik obkleiłam patykami, a żeby nie wyglądał tak 'surowo' to zawiązałam jeszcze wstążkę. Zobaczcie sami:
Dlaczego akurat lampki świąteczne? Sama nie wiem. Nie to, że chcę już święta, ale po prostu pasują do tego klimatu.
Na koniec zdjęcia po deszczu :)